Czwartoligowy sezon 2016/2017 za nami. O podsumowanie rozgrywek poprosiliśmy Tomasza Grzywnę, trenera MKS-u Piaseczno.

 

MKS, beniaminek rozgrywek, zajął w minionym sezonie 8. miejsce w lidze. Cel, jakim było utrzymanie, został zrealizowany. Ta pozycja to wynik zadowalający, czy można było pokusić się o więcej?

 

Naszym głównym celem było utrzymanie i faktycznie to zadanie zrealizowaliśmy. Tzn. zrobiła to drużyna, a ja troszkę im w tym pomogłem. Przed sezonem taki wynik wziąłbym w ciemno. Zajęliśmy 8. miejsce w rozgrywkach, w których było czterech spadkowiczów z III ligi. A jeśli dołożymy Victorię Sulejówek, która rok temu przegrała walkę o III ligę w barażach, silne kadrowo drużyny Mszczonowianki Mszczonów i Mazura Karczew, które praktycznie co roku plasują się w okolicach podium, do tego lokalne derby i niewygodne mecze z beniaminkami, otrzymamy mieszankę wybuchową. Szanujemy 8. miejsce, chłopakom na pewo należą się za ten wynik słowa uznania, ale uważam, że zawsze można zrobić coś lepiej. To też przekazuję moim podopiecznym: zawsze jest coś do poprawy, dlatego miejsce też mogło być wyższe. Sporo było spotkań, po których miałem duży niedosyt. Z drugiej strony, cieszyła mnie po takich meczach sportowa złość w zespole, jak również świadomość tego, co nie zagrało, lub, mówiąc językiem szatni, „nie pykło”.

 

Jakie są plany na kolejny sezon?

 

Mamy młodą, ambitną i perspektywiczną drużynę. Wiadomo, że każdy chce iść do przodu. Po to trenujemy. Jak mawia jeden ze słynnych trenerów: „stojąc w miejscu – cofasz się”. W tej chwili trudno mi jednak mówić o konkretnych celach na następny sezon. Z 2 powodów: po pierwsze, jesteśmy w trakcie rozmów transferowych z zawodnikami, którzy mogą do nas dołączyć, a wiadomo, że konkurencja też nie śpi. Choć muszę stwierdzić, że w tej kwestii nasi prezesi nie zasypiają gruszek w popiele. Po drugie, jeśli potwierdzą się dalsze plany reorganizacyjne, w sezonie 2018/2019 będzie jedna IV liga, czyli, idąc na skróty, trzeba będzie zakończyć sezon w ósemce, by się utrzymać. Myślę, że do tego pytania będziemy mogli wrócić po rundzie jesiennej.

 

Których zawodników można wyróżnić na plus, a którzy mimo wszystko zawiedli?

 

Nie chciałbym mówić o tych, którzy zawiedli, raczej skupiłbym się na tym, co było na plus. Każdy z 27 zawodników, którzy pojawili się na boisku podczas sezonu, dołożył cegiełkę do osiągniętego wyniku sportowego. Cieszy duża liczba młodych chłopców, cieszy forma bardziej doświadczonych zawodników, którzy przepracowali sumiennie okres przygotowawczy i prezentowali się na boisku zdecydowanie lepiej, niż jesienią. Każdemu trenerowi życzyłbym drużyny, która podczas całego roku tak pracuje na treningach. Patrząc przez pryzmat sezonu, na plus zasłużył na pewno Patryk Dobies, który, grając przy Czarku Michalaku (notabene Czarek dał naszej grze obronnej dużo pewności), dojrzał, był bardzo pewnym punktem defensywy, a dodatkowo zanotował kilka asyst po wrzutach z autu. Na plus w perspektywie całego sezonu zasłużyli: Igor Korczakowski, Kamil Matulka, Łukasz Krupnik, Daniel Dylewski i Paweł Bylak, którzy odpowiadali za poczynania ofensywne zespołu. Niezłą rundę wiosenną miał Kamil Włodarczyk, który dbał o odpowiedni poziom agresji w środku pola. Zrobił duży progres w grze. Plus postawiłbym też przy Adrianie Szewczyku, który wywalczył sobie miejsce w środku pola i naprawdę dobrze wywiązywał się ze swoich zadań. Na mały plusik zasłużył również Dominik Witkowski, który w końcówce sezonu prezentował się znakomicie. Na koniec oczywiście chyba największy plus rundy wiosennej, czyli nasz młody golkiper Radek Wąszewski, który bronił świetnie, niejednokrotnie ratując nas z opresji. Duży plus dla tego chłopaka. Pokora i praca, praca, praca...

 

Kogo nie zobaczymy już w barwach Piaseczna, a którzy zawodnicy pojawią się w klubie? Które pozycje szczególnie wymagają wzmocnień?

 

Tak jak wcześniej wspomniałem, jesteśmy w trakcie rozmów transferowych. Jeśli chodzi o nowe twarze, nie mogę jeszcze o nich mówić, ale nie będą to piłkarze anonimowi na Mazowszu. Jesteśmy po wstępnych rozmowach i zawodnicy zadeklarowali chęć gry w MKS-ie Piaseczno. Teraz wszystko w rękach Zarządu, aby dopiąć sprawy papierkowe. Jeśli coś nie jest podpisane, trudno mówić o finalizacji. Trzeba się jeszcze chwilę wstrzymać. W przyszłym sezonie na pewno nie zobaczymy już w Piasecznie Pawła Bylaka, któremu trudno było pogodzić obowiązki rodzinno-zawodowe z dość dużym obciążeniem czasowym, które poświęcał na treningi. „Bylu” szuka czegoś bliżej domu, ale zapewnił mnie, że spotkamy się w lidze. W nowym sezonie nie zobaczymy także Igora Mińkowskiego, Piotra Madetki i Pawła Nawrockiego. Wszyscy szukają klubów, w których będą mieli możliwość gry w dłuższym wymiarze czasu. Konrad Drązikowski chce wrócić gdzieś bliżej domu, o czym w głównej mierze zadecydowały sprawy związane z nauką. Igorem Korczakowskim zainteresowane są kluby pierwszo- i drugoligowe. Wszystko ma się wyjaśnić do końca czerwca. Trzymam za „Kurczaka” kciuki, bo ma duże możliwości i jeśli dalej będzie się tak rozwijał, może grać w piłkę na wyższym poziomie. Przez ostatni rok zrobił bardzo duży krok w przód. Robert Majewski także będzie próbował znaleźć klub w wyższej lidze, ale niewykluczone też, że „Majka” i „Kurczak” zostaną w Piasecznie. Ja jednak bardzo im kibicuję, aby znaleźli angaż wyżej. Jestem z chłopakami w kontakcie.

 

Który z zawodników drugiej drużyny lub z zespołów juniorskich jest w tej chwili najbliżej pierwszej kadry?

 

Tak naprawdę wielu młodzieżowców już gra w pierwszym zespole, by wymienić choćby Wąszewskiego, Drązikowskiego, Dobiesa, Filipa Jadackiego, Korczakowskiego, Samoraja czy Witkowskiego. Trenują z nami także Patryk Morawski i Paweł Szawro z rocznika 2000. Jestem w stałym kontakcie ze szkoleniowcem drugiej drużyny i trenerem juniorów. Jeśli któryś z zawodników dostaje szanse pracowania z pierwszym zespołem, to jest to dla niego impuls, że można wskoczyć do „jedynki” i w niej grać. Za przykłady niech posłużą choćby Wąszewski i Samoraj. Jest jeszcze Konrad Deperasiński z rocznika 1999, który wyróżnia się w drugiej drużynie. Bardzo liczę na to, że w końcu spróbuje swych sił i podejmie rywalizację w pierwszym zespole, bo tu jest jego miejsce.

 

Kiedy drużyna wznowi treningi i czy są już zaplanowane jakieś mecze sparingowe?

 

Pierwsze zajęcia po przerwie wakacyjnej będziemy mieli 17 lipca o 18.30. Do sezonu będziemy przygotowywali się na naszych obiektach. Jeżeli chodzi o sparingi, to w tej chwili zaplanowane są cztery: 22 lipca z Koroną Ostrołęka, 26 lipca z Victorią Sulejówek, 29 lipca ze Świtem Nowy Dwór Mazowiecki i 5 sierpnia z KS-em Łomianki. Do uzgodnienia pozostają jedynie miejsca i godziny rozgrywania tych meczów.

 

MKS na Facebooku

 

SPONSORZY

 IMG 5482

SPONSOR TECHNICZNY                                                                       

logo VITASPORT

PARTNERZY

                             

Template Settings

Color

For each color, the params below will be given default values
Blue Oranges Red

Body

Background Color
Text Color

Header

Background Color

Spotlight3

Background Color

Spotlight4

Background Color

Spotlight5

Background Color

Footer

Select menu
Google Font
Body Font-size
Body Font-family
Direction