Ze zmiennym szczęściem rywalizowały w sobotę ekipy piaseczyńskich młodzików (rocznik 2005). Pierwsza drużyna, prowadzona przez trenera Macieja Sałudę, zremisowała 1-1 z wiceliderem z Józefowa, zaś „dwójka”, której szkoleniowcem jest Kacper Masenek, uległa w derbach Jedności Żabieniec 1-2.

 

Pierwszy zespół, walczący o pozostanie w II Okręgowej Lidze Młodzików, mimo kłopotów kadrowych (zabrakło m.in. Januszka i Hornunga) mocno dał się we znaki bijącej się o awans Józefovii. Biało-niebiescy wygrali walkę o środek pola, przez długie minuty kontrolowali grę, mieli nawet kilka – niewykorzystanych niestety – bardzo dobrych sytuacji podbramkowych, a niewiele brakowało, by... schodzili z boiska pokonani. W końcówce regulaminowego czasu gry Pudełek trafił na 0-1. Gospodarze nie załamali się jednak i rzutem na taśmę, już w doliczonym czasie, doprowadzili do wyrównania. Po dośrodkowaniu Tartasa golkiper Józefovii złapał co prawda piłkę, ale – zduszając ją do klatki piersiowej – popełnił błąd, wypuszczając futbolówkę z rąk, co wykorzystał Słupek, trafiając z bliska na 1-1.

 

Druga drużyna mierzyła się natomiast z liderem IV Okręgowej Ligi Młodzików, Jednością Żabieniec, która już przed tym meczem była pewna awansu. Początek spotkania należał zdecydowanie do ekipy trenera Michała Wielogórskiego, która już po kwadransie prowadziła 2-0. Co prawda w 6. minucie piłka po uderzeniu jednego z zawodników rywala zza miedzy trafiła w poprzeczkę, ale w 9. i 15. minucie, po dwóch dobrych prostopadłych podaniach, Zając dwa razy skierował futbolówkę do siatki. MKS II mógł złapać kontakt jeszcze przed przerwą, ale golkiper Jedności obronił groźny strzał Dąbrowskiego z rzutu wolnego. Co się odwlecze, to nie uciecze. Kilka minut po zmianie stron Dąbrowski zagrał z autu do Ignacego Rębisia (nominalnego bramkarza, który tym razem zagrał w polu), brat kapitan GOSiRek zszedł do linii końcowej i przytomnie wycofał piłkę do Jakubowskiego, który ładnym uderzeniem pod poprzeczkę trafił na 1-2. Niestety, biało-niebieskim nie udało się wywalczyć choćby punktu, choć sytuacji ku temu nie brakowało. W 54. minucie Niemiec trącił piłkę obok wychodzącego na przedpole golkipera Jedności, a następnie odegrał ją do Gołdynia, który nie wykorzystał jednak „setki”, trafiając w ofiarnie interweniującego defensora. Najbardziej szkoda jednak sytuacji z ostatniej minuty regulaminowego czasu gry. Obrońca gości zagrał ręką w polu karnym, ale sędzia nie podyktował „jedenastki”, uznając, że przewinienie miało miejsce jeszcze przed linią...

 

MKS na Facebooku

 

SPONSORZY

 

SPONSOR TECHNICZNY                                                                       

logo VITASPORT

PARTNERZY

                             

Template Settings

Color

For each color, the params below will be given default values
Blue Oranges Red

Body

Background Color
Text Color

Header

Background Color

Spotlight3

Background Color

Spotlight4

Background Color

Spotlight5

Background Color

Footer

Select menu
Google Font
Body Font-size
Body Font-family
Direction