MKS Piaseczno zremisował na wyjeździe 0-0 z Oskarem Przysucha w sobotnim (21 października) meczu 12. kolejki IV ligi. Choć w spotkaniu nie padła żadna bramka, kibice z pewnością nie mogli narzekać na nudę, a w zgodnej opinii wielu fanów, klubowych oficjeli, a nawet... sędziów, było to jedno z lepszych spotkań tegorocznych rozgrywek.

 

Pierwszą groźną akcję przeprowadzili podopieczni trenera Igora Gołaszewskiego. W 12. minucie, po fatalnie wykonanym na krótko rzucie rożnym Oskara (zajmującego przed kolejką 3. miejsce w tabeli), MKS wyprowadził błyskawiczną kontrę. Kamil Matulka zagrał na lewą stronę do Łukasza Krupnika, ten dośrodkował na długi słupek do zamykającego akcję Marcina Oleksiaka, ale wolej sprowadzonego z Konstancina obrońcy został zablokowany przez jednego z defensorów Oskara.

 

Gospodarze odpowiedzieli w 20. minucie. Przemysław Śliwiński zwiódł przed polem karnym Tomasza Dolińskiego, ale uderzył nad poprzeczką, zaś kilkadziesiąt sekund później, po szybkiej akcji ekipy z Przysuchy, Adam Najdzik świetnie wszedł w pole karne, ale jego uderzenie w krótki róg obronił Radosław Wąszewski.

 

W 31. minucie biało-niebieskim zabrakło do szczęścia dosłownie kilku centymetrów. Kamil Ziemnicki dośrodkował z rzutu wolnego, podyktowanego za faul na Kamilu Matulce, na długi słupek, „Matul” zgrał piłkę do środka, a Robert Majewski świetnie odwrócił się z futbolówką w polu karnym, ale uderzył jedynie w poprzeczkę.

 

Cztery minuty później piłka zatrzepotała w siatce Oskara. Po znakomitym przechwycie Oleksiaka na własnej połowie i błyskawicznej kontrze Matulki, kapitan Piaseczna wypuścił płaskim podaniem wchodzącego z lewej strony Łukasza Krupnika, a ten pewnym uderzeniem w długi róg pokonał stojącego w bramce gospodarzy Pawła Wieczorka. Niestety, arbiter nie uznał gola, odgwizdując ofsajd, choć wydawało się, że Michał Gil, jeden z defensorów z Przysuchy, złamał linię spalonego...

 

Po zmianie stron emocji także nie brakowało, a ozdobą były nie tylko pojedynki Matulki i Krupnika z bocznymi obrońcami gospodarzy, ale i – a może przede wszystkim – zacięte boje, toczone przez Oleksiaka z niezwykle szybkim Luciano Matsoso. Sporo działo się także pod bramkami, zwłaszcza tą, strzeżoną przez Wieczorka. W 54. minucie, po dośrodkowaniu Łukasza Krupnika z lewej strony boiska, Dominik Witkowski próbował strzelać efektownym „szczupakiem”, ale nie trafił czysto w piłkę i praktycznie podał do golkipera czerwono-czarnych. Minutę później, po kolejnej wrzutce Krupnika, przed szansą na otworzenie wyniku stanął Filip Jadacki, ale zarówno pierwszy strzał, jak i dobitka, zostały przyblokowane przez obrońców Oskara.

 

Niewiele brakowało, a świetnie grające i mające zdecydowaną przewagę optyczną Piaseczno zostałoby skarcone w 60. minucie spotkania. Po dokładnym dośrodkowaniu Adama Najdzika z lewego skrzydła, nawet nie stu-, a dwustuprocentową okazję miał Przemysław Śliwiński, ale – na szczęście dla gości – napastnik nie trafił czysto w piłkę, dzięki czemu Radek Wąszewski pewnie wyłapał ten strzał.

 

W 71. minucie drużyna z Przysuchy przeprowadziła kolejną groźną akcję. Matsoso urwał się na boku Oleksiakowi, wpadł w pole karne, ale futbolówka po jego uderzeniu w krótki róg odbiła się od nóg któregoś z naszych defensorów i wyszła na rzut rożny, po którym zawodnicy Piaseczna z łatwością zażegnali niebezpieczeństwa, wygrywając walkę o górną piłkę z piłkarzami czerwono-czarnych.

 

Kolejne minuty znów należały do ekipy Igora Gołaszewskiego. W 78. minucie Marcin Oleksiak podłączył się do akcji ofensywnej, zagrał płasko wzdłuż linii bramkowej, jeden z naszych graczy sprytnie przepuścił piłkę do nadbiegającego Adriana Szewczyka, ale „Adi” nie wykorzystał „setki”, uderzając nad poprzeczką. Dwie minuty później, po bliźniaczo podobnej akcji, doskonałą okazję zmarnował zaś Oleksiak, który nie trafił czysto w piłkę, wycofaną spod linii końcowej przez Dominika Witkowskiego.

 

Pięć minut przed końcowym gwizdkiem piłkę meczową mieli na nodze gospodarze. Po szybkiej „klepce” w polu karnym Piaseczna, Tomasz Zagórski nie trafił czysto w futbolówkę i spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, z którego – z przekroju całego spotkania – bardziej mogą cieszyć się piłkarze Oskara.

 

Za tydzień biało-niebieskich czekają derby ze Spartą Jazgarzew. Mecz odbędzie się w sobotę (28 października) o godzinie 11.00 na stadionie przy ulicy 1 Maja 16. Zapraszamy!

 

21 października 2017

IV liga – 12. kolejka

Oskar Przysucha 0 – 0 MKS Piaseczno

Oskar: Wieczorek – M.Gil, Zieliński (29' Zagórski), Moskwa, Molga – P.Gil (70' Sapieja), Nkwana, Czarnota, Najdzik, Matsoso (87' Włodarczyk) – Śliwiński (89' Bartosiak)

Piaseczno: Wąszewski – Oleksiak, R.Majewski, Dobies, Ziemnicki – Doliński, A.Szewczyk (90' Komycz) – Matulka (86' Sinior), F.Jadacki (77' M.Majewski), Ł.Krupnik – Witkowski (85' A.Samoraj)

Żółte kartki: M.Gil (Oskar) – Matulka, Witkowski (Piaseczno)

Sędziował: Lewandowski (WS Warszawa)

 

MKS na Facebooku

 

SPONSORZY

 

SPONSOR TECHNICZNY                                                                       

logo VITASPORT

PARTNERZY

                             

Template Settings

Color

For each color, the params below will be given default values
Blue Oranges Red

Body

Background Color
Text Color

Header

Background Color

Spotlight3

Background Color

Spotlight4

Background Color

Spotlight5

Background Color

Footer

Select menu
Google Font
Body Font-size
Body Font-family
Direction